Małgorzata Kidawa-Błońska apeluje o wsparcie ludzi kultury

Instytucje kultury nie pracują. Premier Gliński zadeklarował 4 mld zł wsparcia, ale to wirtualna kwota. Gdzie są te pieniądze, na co zostaną przeznaczone i kiedy? Ludzie kultury potrzebują pomocy tu i teraz, a nie pustych deklaracji i obietnic pomocy za wiele miesięcy - pyta Małgorzata Kidawa-Błońska.

Jak przeżylibyśmy pandemię bez kultury? Bez filmów, spektakli, muzyki, książek? Ludzie kultury przynoszą do budżetu prawie tyle samo co usługi, a także sport. - Dlaczego jesteśmy dopiero w 4 etapie odmrażania? Ludzie w tej branży już tracą pracę - mówiła na konferencji prasowej producentka filmowa Renata Czarnkowska.

Wielu artystów i animatorów kultury zostało z dnia na dzień pozbawionych środków do życia. W mediach pojawiła się wypowiedź ministra Glińskiego dotycząca wsparcia dla kultury na poziomie do 4 mld złotych. To bardzo poważna kwota, porównywalna z całorocznymi wydatkami budżetu państwa na kulturę. Problem polega na tym, że w tej chwili wiemy o 20 mln w programie „Kultura w sieci”, ale w Polsce mamy wiele tysięcy instytucji kultury, kilkaset tysięcy firm działających w tym obszarze, pracują w nich setki tysięcy osób. Ta kwota jest za mała. Jest też 50 mln zł na rekompensaty. Co z resztą?

Kandydatka na prezydenta wysłała w tej sprawie interpelację do ministra Glińskiego, oczekując konkretnych odpowiedzi na poniższe pytania:

1. O jakich programach i kiedy realizowanych mówił Pan obiecując 4 mld złotych?
2. Na co konkretnie może liczyć polska kultura w perspektywie najbliższych tygodni, a także do końca roku?
3. Czy w planach resortu mieści się wsparcie instytucji samorządowych?
4. Jakie formy wsparcia przewiduje Pan dla produkcji filmowej?
5. W swoich wypowiedziach powołuje się Pan na rozwiązania zawarte w kolejnych wersjach rządowej tarczy antykryzysowej. Kto i w jakim zakresie z tych rozwiązań może skorzystać w obszarze kultury?

 

Tylko uczciwe wybory