Testy dla dzieci placówki opiekuńczo-wychowawczej w Lubieniu Kujawskim dzięki interwencji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej

Po niedzielnej wideokonferencji i apelu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z dyrektorami placówek opiekuńczo-wychowawczych, którzy apelują o testy dla dzieci, sanepid podjął działania.

Dzieci, które trafiły z interwencji do domu dziecka w Lubieniu Kujawskim czekały w odosobnieniu na testy 4 dni. - Dobrze, że sanepid po naszej rozmowie zainteresował się nimi, tylko dlaczego trzeba o to wciąż walczyć? - mówi Małgorzata Kidawa-Błońska.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wydało w ostatnich dniach instrukcję, by przyjęcia dzieci do ośrodków odbywały się tak jak zwykle. Co to oznacza? Dzieci, które mogą być nosicielami koronawirusa przyjmowane są na dotychczasowych zasadach, a wojewoda nie wprowadził standardów postępowania w takich sytuacjach. Te dzieci czekają na przeprowadzenie testu i jego wynik przez wiele dni. To stanowi zagrożenie dla innych dzieci i opiekunów. Problemów jest więcej. Dyrektorzy przez długi czas samodzielnie walczyli także o zdobycie środków ochrony osobistej. Trudności sprawia też nauka zdalna, w tym dostęp do sprzętu oraz ilość materiałów.

Zarówno dzieci jak i kadra są już męczeni psychiczne, ale wszyscy wzorowo stosują się od zasad. Jednak w dłuższym okresie, bez odpowiedniej pomocy władz, będą musieli zmagać się z coraz większymi problemami.

W wideokonferencji udział wzięli:
• Marcin Lewandowski – prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Placówek Opiekuńczo - Wychowawczych
• Damian Szwagierczak – Dyrektor Centrum Opieki nad Dzieckiem w Skopaniu
• Monika Kierzkowska – Dyrektor Placówki Opiekuńczo – Wychowawczej w Lubieniu Kujawskim

Tylko uczciwe wybory