Raport Kidawy: Pomorze Zachodnie. Potrzeba testów, potrzeba sprzętu, potrzeba współpracy

Za nami pierwsza wideokonferencja na temat stanu przygotowania poszczególnych regionów Polski do walki z koronawirusem. Pierwszą dyskusję Małgorzata Kidawa-Błońska przeprowadziła z przedstawicielami województwa zachodniopomorskiego.



Drastyczne braki w liczbie dostępnych testów, brak sprzętu ochronnego, widmo ogromnych problemów kadrowych oraz nadchodzące olbrzymie trudności dla lokalnych przedsiębiorców – to główne problemy zasygnalizowane podczas pierwszej z tematycznych wideokonferencji zorganizowanych przez Małgorzatę Kidawę-Błońską.

O problemach, z jakimi boryka się województwo zachodniopomorskie nasza kandydatka na prezydenta dyskutowała z marszałkiem Olgierdem Geblewiczem, z prezydentem Koszalina Piotrem Jedlińskim, z prezydent Kołobrzegu Anną Mieczkowską, starostą Kołobrzeskim Tomaszem Tamborskim oraz z Małgorzatą Grubecką – dyrektor kołobrzeskiego szpitala. W wideokonferencji wzięli też udział Igor Radziewicz-Winnicki - ekspert, lekarz pediatra i szef zespołu ds. monitorowania zagrożenia koronawirusem, a także szef kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej Bartosz Arłukowicz.

Kluczowym tematem wciąż jest problem zbyt małej liczby testów. Od wielu dni o zwiększenie dostępu do testów na koronawirusa apeluje Małgorzata Kidawa-Błońska. Badanie na obecność wirusa jako najskuteczniejszą metodę przeciwdziałania jego rozprzestrzenianiu rekomenduje też Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).



Choć ich liczba przeprowadzanych w Polsce testów się zwiększyła, jest wciąż dalece niewystarczająca. Wyraźnie widać to w woj. zachodniopomorskim. W regionie przygranicznym na 1,7 miliona mieszkańców można obecnie wykonać raptem 50 testów na koronawirusa w ciągu doby. W powiecie kołobrzeskim wykonano zaledwie 3 badania (wszystkie z wynikiem negatywnym). Na terenie powiatu zabezpieczono 350 miejsc przeznaczonych na kwarantannę, w tym 50 miejsc tzw. zakaźnych, znajdujących się poza szpitalem.

Ogromnym problemem są też widoczne braki w personelu, które mogą się zacząć lada chwila pogłębiać. Pracownicy sanepidu są przemęczeni. A to sanepid sprawuje nadzór nad osobami z podejrzeniem koronawirusa. Konieczne jest też jak najszybsze rozwiązanie problemu wiz dla obcokrajowców, którzy pracują w szpitalach jako personel pomocniczy.

Jednym z głównych problemów sygnalizowanych w trakcie dyskusji był brak współpracy między terenowym przedstawicielem rządu – wojewodą, a samorządami. Dość powiedzieć, że w sztabie kryzysowym wojewody nie ma miejsca dla przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego. Urzędu, który przecież sprawuje nadzór nad jednostkami ochrony zdrowia. Jego reprezentant powinien więc być z definicji członkiem takiego sztabu. Ten brak współpracy rzutuje na całą sytuację w regionie.

Prezydent Kołobrzegu alarmowała, że dysponuje 20 kombinezonami i 150 maseczkami. W obliczu zalecenia wojewody dotyczącego gotowości pracowników socjalnych do pomocy osobom w kwarantannie, ich bezpieczeństwo jest zagrożone. To nie pierwszy przypadek, gdy obecna władza nakłada na samorządy istotne obowiązki bez dostarczenia środków czy instrumentów ich realizacji – ale pierwsza w sytuacji tak poważnej, gdy w grę wchodzi ludzkie zdrowie i życie.

Oprócz wyzwań i problemów natury administracyjnej i z zakresu ochrony zdrowia koronawirus powoduje też gigantyczne problemy dla gospodarki. Nie inaczej jest w woj. Zachodniopomorskim. W Kołobrzegu przedsiębiorcy składają podania o umorzenie podatku od nieruchomości. Zmniejszą się też wpływy do budżetu miasta z opłaty uzdrowiskowej, w związku z tym miasto musi ograniczyć wydatki na inwestycje. Działalność usługowa - hotele, restauracje, kawiarnie - ta branża jest w bardzo trudnej sytuacji, nie dostali jeszcze żadnej pomocy od państwa. Samorządowcy zasygnalizowali, że konieczne jest rządowe wsparcie dla uzdrowisk, nad którymi wisi groźba upadłości z powodu braku możliwości wykonywania świadczeń. Warto przypomnieć, że swój „pakiet antywirusowy” dla gospodarki, pracowników i przedsiębiorców Małgorzata Kidawa-Błońska przedstawiła 13 marca.

Kolejna widekonferencja zaplanowana jest na 17 marca. Tym razem Małgorzata Kidawa-Błońska będzie rozmawiała z przedstawicielami województwa podlaskiego. To szczególny region – jak dotąd nie stwierdzono tam przypadku zakażenia wirusem, ale głośno zrobiło się o szpitalu w Łomży, który decyzją wojewody ma zostać przekształcony w szpital zakaźny. O kompletnym nieprzygotowaniu placówki do tej roli mówiła w głośnej wypowiedzi była posłanka PiS Bernadeta Krynicka.


Transmisję każdej wideokonferencji możecie obejrzeć na stronie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na Facebooku.

O RAPORCIE KIDAWY:

W Polsce trwa stan zagrożenia epidemicznego. Każdy dzień przynosi informacje o kolejnych chorych. Rząd codziennie zapewnia o świetnym przygotowaniu kraju, ale rzeczywistość trzeszczy. O realnych problemach i potrzebach na codziennych wideokonferencjach, rozmawiam z samorządowcami i ekspertami z kolejnych województw.

Koronawirus zmienił całkowicie nasze plany. Wywrócił kalendarze do góry nogami, ale my nadal pracujemy – sprawdzamy stan wyposażenia szpitali, rozmawiamy z samorządowcami o tym, czy dostają od rządu niezbędną pomoc. Sprawdzamy, kto w tym trudnym czasie najbardziej potrzebuje wsparcia. Apelujemy o pomoc dla pracowników i przedsiębiorców, którzy z dnia na dzień musieli przestawić swoją działalność lub ją zawiesić. A co z ludźmi kultury? Z artystami, którzy przestali grać? Komu jeszcze państwo musi udzielić niezbędnej pomocy? Sygnały płyną z całej Polski.



Tylko uczciwe wybory