21. rocznica wstąpienia Polski do NATO. Oświadczenie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej

21. rocznica wstąpienia Polski do NATO. Oświadczenie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej

Szanowni Państwo,

Dzisiaj ważna rocznica. Dwadzieścia jeden lat temu Polska wstąpiła do NATO. Mało kto, wtedy wierzył, że to będzie możliwe, a stało się. Udało się, bo w tej najważniejszej wówczas sprawie, Polacy potrafili być zjednoczeni i zgodni.  

Dzięki NATO i Unii Europejskiej zdążyliśmy się już, do bezpieczeństwa przyzwyczaić. Nie przerażają nas nawet odgłosy wojny za wschodnią granicą, ani nieprzyjazne pomruki sąsiedniego mocarstwa. Dobrze, że czujemy się pewnie, ale nie możemy zakładać, że bezpieczeństwo jest nam dane raz na zawsze i nie musimy już o nie dbać. Niestety, mam wrażenie, że niektórzy politycy tak myślą. Wydaje im się, że wojsko to tylko defilady, siłę budują konferencje prasowe. Siła nie bierze się z propagandy. Znamy to niestety z historii. Siła nie bierze się z kłótni, a już na pewno, nie bierze się z osamotnienia. Na pewno nie dodaje nam siły, że z Wojska Polskiego, wypchnięto kilkudziesięciu doświadczonych generałów. Czystka polityczna w armii, nigdy nie przynosi nic dobrego, tego też uczy historia. Źródłem siły zawsze jest jedność w sprawach dla narodu najważniejszych. Prawdziwym źródłem są też sojusze. Umiejętność porozumienia i tworzenia wspólnoty z innymi krajami.  To są fundamenty, na których opiera się nasze bezpieczeństwo i najwyższy czas przypomnieć, że nie wolno ich niszczyć.

Czasy zrobiły się niespokojne. Zagrożenia przyjmują nieznane wcześniej formy. Klęski żywiołowe spowodowane zmianami klimatycznymi, pandemie, choćby jak ta ostatnia, wywołana przez koronawirus. Nawet wojna nie musi wyglądać, tak jak ją sobie wyobrażamy, a może być wojną hybrydową, ekonomiczną lub przybrać formę ataku cyfrowego. Odpowiedzią na te zagrożenia, nie może być obrażone na cały świat państwo, które pogrąża się w coraz większym, wewnętrznym chaosie i kłótni. Potrzebujemy jedności, rozsądku i zgody. Musimy być lepiej zorganizowani niż kilka lat temu, a nie gorzej.

Dziś zagraża nam epidemia. Wiadomo było, że przyjdzie. Nie czas teraz wytykać opóźnienia i wskazywać winnych zaniedbań. Musimy stawić jej czoła wszyscy razem. Ale, aby jedność nie była tylko pozorem, musi być oparta na prawdzie. Problemy nie mogą być zamiatane pod dywan. Jeżeli brakuje sprzętu, testów i procedur to trzeba to głośno przyznać i naprawić. W całej Polsce w szpitalach, pracują tysiące wspaniałych ludzi, można na nich liczyć. Ważne, żeby oni też mogli liczyć na państwo. Jeżeli w tym trudnym momencie będziemy potrafili, być jedną wspólnotą, jeśli zwycięży współpraca i zaufanie, pokonamy każde niebezpieczeństwo.

21. rocznica wstąpienia Polski do NATO. Oświadczenie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej

Szanowni Państwo,

Dzisiaj ważna rocznica. Dwadzieścia jeden lat temu Polska wstąpiła do NATO. Mało kto, wtedy wierzył, że to będzie możliwe, a stało się. Udało się, bo w tej najważniejszej wówczas sprawie, Polacy potrafili być zjednoczeni i zgodni.  

Dzięki NATO i Unii Europejskiej zdążyliśmy się już, do bezpieczeństwa przyzwyczaić. Nie przerażają nas nawet odgłosy wojny za wschodnią granicą, ani nieprzyjazne pomruki sąsiedniego mocarstwa. Dobrze, że czujemy się pewnie, ale nie możemy zakładać, że bezpieczeństwo jest nam dane raz na zawsze i nie musimy już o nie dbać. Niestety, mam wrażenie, że niektórzy politycy tak myślą. Wydaje im się, że wojsko to tylko defilady, siłę budują konferencje prasowe. Siła nie bierze się z propagandy. Znamy to niestety z historii. Siła nie bierze się z kłótni, a już na pewno, nie bierze się z osamotnienia. Na pewno nie dodaje nam siły, że z Wojska Polskiego, wypchnięto kilkudziesięciu doświadczonych generałów. Czystka polityczna w armii, nigdy nie przynosi nic dobrego, tego też uczy historia. Źródłem siły zawsze jest jedność w sprawach dla narodu najważniejszych. Prawdziwym źródłem są też sojusze. Umiejętność porozumienia i tworzenia wspólnoty z innymi krajami.  To są fundamenty, na których opiera się nasze bezpieczeństwo i najwyższy czas przypomnieć, że nie wolno ich niszczyć.

Czasy zrobiły się niespokojne. Zagrożenia przyjmują nieznane wcześniej formy. Klęski żywiołowe spowodowane zmianami klimatycznymi, pandemie, choćby jak ta ostatnia, wywołana przez koronawirus. Nawet wojna nie musi wyglądać, tak jak ją sobie wyobrażamy, a może być wojną hybrydową, ekonomiczną lub przybrać formę ataku cyfrowego. Odpowiedzią na te zagrożenia, nie może być obrażone na cały świat państwo, które pogrąża się w coraz większym, wewnętrznym chaosie i kłótni. Potrzebujemy jedności, rozsądku i zgody. Musimy być lepiej zorganizowani niż kilka lat temu, a nie gorzej.

Dziś zagraża nam epidemia. Wiadomo było, że przyjdzie. Nie czas teraz wytykać opóźnienia i wskazywać winnych zaniedbań. Musimy stawić jej czoła wszyscy razem. Ale, aby jedność nie była tylko pozorem, musi być oparta na prawdzie. Problemy nie mogą być zamiatane pod dywan. Jeżeli brakuje sprzętu, testów i procedur to trzeba to głośno przyznać i naprawić. W całej Polsce w szpitalach, pracują tysiące wspaniałych ludzi, można na nich liczyć. Ważne, żeby oni też mogli liczyć na państwo. Jeżeli w tym trudnym momencie będziemy potrafili, być jedną wspólnotą, jeśli zwycięży współpraca i zaufanie, pokonamy każde niebezpieczeństwo.

Tylko uczciwe wybory