„Będę prezydentem niezależnym” – Małgorzata Kidawa-Błońska na spotkaniach otwartych na Podkarpaciu

Wizyta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na Podkarpaciu to ważne rozmowy o służbie zdrowia, ale też pełne pozytywnych emocji i fantastycznej energii spotkania otwarte! W czasie, gdy główny konkurent w wyborach prezydenckich spotykał się z partyjnymi kolegami na konwencji, nasza kandydatka spotykała się z Polakami w Sanoku, Krośnie i Ustrzykach Dolnych. Na naszą kandydatkę na prezydenta znów czekały sale pełne ludzi i jak najlepszych emocji. Wicemarszałek Sejmu podczas wizyty w województwie podkarpackim spotkała się też z Kołem Gospodyń Wiejskich w Ustrobnej.

Spotkanie w krośnieńskiej dzielnicy Polanka było kolejnym na kampanijnym szlaku, podczas którego zainteresowanie było większe, niż sala przewidziana na spotkanie. Chętnych do spotkania z kandydatką na prezydenta nie odstraszyła nawet perspektywa obserwowania dyskusji z holu. – Jestem pod wrażeniem, że mimo soboty jesteście tutaj – cieszyła się Małgorzata Kidawa-Błońska. – Widać, że nie jest wam obojętne to, co się dzieje w naszym kraju. Poświęcacie sobotnie popołudnie, by ze mną porozmawiać. A Polska zmieni się tylko wtedy, jeśli będziemy rozmawiać, poznamy siebie – tłumaczyła.

Na samym początku spotkania w Sanoku część uczestników próbowała je zakłócić. Szybko interweniowała sama kandydatka na prezydenta. – Każdy może być na tym spotkaniu i powiedzieć, co ma do powiedzenia – tłumaczyła Małgorzata Kidawa-Błońska. – Moje spotkania są otwarte i na nie każdy ma prawo przyjść. Każdy! I wszyscy się szanujemy. Bo wtedy to ma sens – mówiła. Wyjaśniała też, dlaczego tak ważne jest zaangażowanie każdego z nas w kampanię przed wyborami prezydenckimi. – Chcę zmienić Polskę, ale nie zmienię jej sama. Potrzebuję do tego was wszystkich. Marzę o Polsce takiej, w której prezydent słucha i szanuje każdego Polaka, nawet jeśli się z nim nie zgadza.

Spotkanie w Ustrzykach Dolnych przebiegło już bez jakichkolwiek zakłóceń, a głównym tematem były sprawy lokalne i regionalne. To była okazja do wielu przemiłych spotkań i rozmów, a także zrobienia sobie zdjęć z kandydatką na prezydenta, której towarzyszyła ekipa #KidawaTeam w bluzach w barwach kampanii i z jej symbolem – zwycięską, biało-czerwoną literą „V”.

Tylko uczciwe wybory