LiveChat z Małgorzatą Kidawą-Błońską – najciekawsze fragmenty!

LiveChat z Małgorzatą Kidawą-Błońską – najciekawsze fragmenty!

W poniedziałkowy wieczór 3 lutego Małgorzata Kidawa-Błońska spotkała się z internautami podczas LiveChatu na Facebooku. Kandydatka na prezydenta odpowiadała na żywo na pytania internautów, które ci zadawali w komentarzach pod transmisją. Przeczytajcie najciekawsze pytania i odpowiedzi!

Środowisko polityczne a filmowe – czym się różni i w którym czuje się Pani lepiej? – spytał Pan Marcin.

- To podchwytliwe i bardzo trudne pytanie! – oceniła Małgorzata Kidawa-Błońska. – Oba środowiska są podobne, oba nastawione na to, żeby szukać lidera. Ale to środowisko filmowe ma lepsze poczucie humoru i łatwiej z nim wytrzymać.

Czy nie jest Pani trochę zbyt spokojna i ułożona, jak na prezydenta w twardym świecie mężczyzn? – pytał naszą kandydatkę w wyborach prezydenckich Pan Piotr.

- W tym świecie jest 51% kobiet! – przypomniała wicemarszałek Sejmu. – Wydaje mi się, że jestem stanowcza. A dobre ułożenie i spokój powodują, że łatwiej jest osiągać swoje cele.

Jak jako młodzi ludzie możemy zaangażować się w kampanię wyborczą? – zapytał Pan Maciej.

- Energia, zaangażowanie, bezpośredni kontakt jest najważniejszy. Każda pomoc w tej kampanii bardzo mi się przyda. Więc jak będzie sygnał od Pani Marszałek Witek, że kampania się rozpoczęła, obiecuję, że każdy chętny będzie w tej kampanii mile widziany – zadeklarowała kandydatka na prezydenta i zaprosiła wszystkich chętnych do zgłaszania się do sztabów regionalnych oraz przez internet – na przykład przez wiadomości na Facebooku.
Pan Leszek postanowił zadać naszej kandydatce pytanie o politykę zagraniczną. - Jaki kraj odwiedzi Pani jako pierwszy, jeżeli Pani wygra? – zapytał internauta.

- Ja bym chciała zmienić tę tradycję i zaprosić do Polski przedstawicieli głównych krajów europejskich. Żeby zobaczyli, że znowu warto do nas przyjeżdżać, że warto z nami rozmawiać, że jesteśmy naprawdę świetnym krajem, gdzie ludzie są otwarci, ciekawi – odpowiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Dlaczego zdecydowała się Pani kandydować w wyborach na prezydenta? – spytała Pani Karolina.

- To jest bardzo trudne pytanie, na które sama musiałam sobie odpowiedzieć. To jest bardzo ważne, bo ja nie mogę patrzeć na to, jak sprawowany jest ten urząd w Polsce. Nie mogę znieść tego, że jesteśmy tak podzieleni i tego, że przestaliśmy czuć się wspólnie jako jedno społeczeństwo. Prezydent powinien zasypywać podziały i tworzyć wszystkim szanse do równego rozwoju. Chciałabym, żeby Polska była przyjazna – i dlatego kandyduję.

Z kolei Pani Renata była ciekawa artystycznego gustu wicemarszałek Sejmu. – Jakiej muzyki Pani słucha? – spytała.

- Bardzo różnej, w zależności od nastroju. Jak jestem bardzo wkurzona, to słucham bardzo spokojnej muzyki – np. jazzu. Jak mam świetny nastrój, to słucham Dżemu, bluesa. Tak że muzyka słuchana u mnie w domu oddaje mój nastrój i humor – i po tym moi najbliżsi wiedzą, czy jestem zła, zmęczona czy w dobrym nastroju. Bo muzyka, jak mówi klasyk, łagodzi obyczaje i daje nam power. Dlatego odpowiednia muzyka na odpowiedni nastrój.

Kandydatka na prezydenta obiecała, że na podobne LiveChaty będzie zapraszać internautów regularnie.

LiveChat z Małgorzatą Kidawą-Błońską – najciekawsze fragmenty!

W poniedziałkowy wieczór 3 lutego Małgorzata Kidawa-Błońska spotkała się z internautami podczas LiveChatu na Facebooku. Kandydatka na prezydenta odpowiadała na żywo na pytania internautów, które ci zadawali w komentarzach pod transmisją. Przeczytajcie najciekawsze pytania i odpowiedzi!

Środowisko polityczne a filmowe – czym się różni i w którym czuje się Pani lepiej? – spytał Pan Marcin.

- To podchwytliwe i bardzo trudne pytanie! – oceniła Małgorzata Kidawa-Błońska. – Oba środowiska są podobne, oba nastawione na to, żeby szukać lidera. Ale to środowisko filmowe ma lepsze poczucie humoru i łatwiej z nim wytrzymać.

Czy nie jest Pani trochę zbyt spokojna i ułożona, jak na prezydenta w twardym świecie mężczyzn? – pytał naszą kandydatkę w wyborach prezydenckich Pan Piotr.

- W tym świecie jest 51% kobiet! – przypomniała wicemarszałek Sejmu. – Wydaje mi się, że jestem stanowcza. A dobre ułożenie i spokój powodują, że łatwiej jest osiągać swoje cele.

Jak jako młodzi ludzie możemy zaangażować się w kampanię wyborczą? – zapytał Pan Maciej.

- Energia, zaangażowanie, bezpośredni kontakt jest najważniejszy. Każda pomoc w tej kampanii bardzo mi się przyda. Więc jak będzie sygnał od Pani Marszałek Witek, że kampania się rozpoczęła, obiecuję, że każdy chętny będzie w tej kampanii mile widziany – zadeklarowała kandydatka na prezydenta i zaprosiła wszystkich chętnych do zgłaszania się do sztabów regionalnych oraz przez internet – na przykład przez wiadomości na Facebooku.
Pan Leszek postanowił zadać naszej kandydatce pytanie o politykę zagraniczną. - Jaki kraj odwiedzi Pani jako pierwszy, jeżeli Pani wygra? – zapytał internauta.

- Ja bym chciała zmienić tę tradycję i zaprosić do Polski przedstawicieli głównych krajów europejskich. Żeby zobaczyli, że znowu warto do nas przyjeżdżać, że warto z nami rozmawiać, że jesteśmy naprawdę świetnym krajem, gdzie ludzie są otwarci, ciekawi – odpowiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Dlaczego zdecydowała się Pani kandydować w wyborach na prezydenta? – spytała Pani Karolina.

- To jest bardzo trudne pytanie, na które sama musiałam sobie odpowiedzieć. To jest bardzo ważne, bo ja nie mogę patrzeć na to, jak sprawowany jest ten urząd w Polsce. Nie mogę znieść tego, że jesteśmy tak podzieleni i tego, że przestaliśmy czuć się wspólnie jako jedno społeczeństwo. Prezydent powinien zasypywać podziały i tworzyć wszystkim szanse do równego rozwoju. Chciałabym, żeby Polska była przyjazna – i dlatego kandyduję.

Z kolei Pani Renata była ciekawa artystycznego gustu wicemarszałek Sejmu. – Jakiej muzyki Pani słucha? – spytała.

- Bardzo różnej, w zależności od nastroju. Jak jestem bardzo wkurzona, to słucham bardzo spokojnej muzyki – np. jazzu. Jak mam świetny nastrój, to słucham Dżemu, bluesa. Tak że muzyka słuchana u mnie w domu oddaje mój nastrój i humor – i po tym moi najbliżsi wiedzą, czy jestem zła, zmęczona czy w dobrym nastroju. Bo muzyka, jak mówi klasyk, łagodzi obyczaje i daje nam power. Dlatego odpowiednia muzyka na odpowiedni nastrój.

Kandydatka na prezydenta obiecała, że na podobne LiveChaty będzie zapraszać internautów regularnie.

Tylko uczciwe wybory