Małgorzata Kidawa-Błońska: „Nie będę ani totalna, ani bojaźliwa. Chcę zmienić polską politykę!”

Małgorzata Kidawa-Błońska: „Nie będę ani totalna, ani bojaźliwa. Chcę zmienić polską politykę!”

8 lutego w Warszawie odbyła się Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej. Jednym z kluczowych momentów wydarzenia było przemówienie kandydatki na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Przeczytajcie pełen tekst wystąpienia wicemarszałek Sejmu!

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie!

Witam tę nową, silną Platformę! Witam wszystkich, którzy nas dzisiaj oglądają.

Jesteśmy po prawyborach, jesteśmy po wyborach szefa partii i właściwie wszystko jest już jasne! Musimy zabrać się do pracy, przed nami wielkie wyzwania, trudna praca, ale wiemy, jak to zrobić – z nową energią i w inny sposób. Jestem przekonana, że to wszystko nam się uda.

Chciałabym Was namówić, kochani, żebyśmy naprawdę przeprowadzili prawdziwą zmianę, prawdziwą zmianę naszego życia i tego, co się wokół nas zmienia. Mamy siłę, mamy energię, mamy doświadczenie, więc ta prawdziwa zmiana oczekiwana przez Polaków jest konieczna.

Pierwszy krok już za nami. Mamy nowe otwarcie, nowe pomysły, nową energię, przychodzą do nas nowi ludzie. Borys, ja tutaj liczę na Ciebie! I nie tylko ja tak sądzę, ale miliony ludzi w Polsce, którzy liczą na to, że my potrafimy zrobić nowe otwarcie, potrafimy zrobić tę prawdziwą zmianę. Bo Platforma musi być jak to świeże powietrze, które do nas dociera. Musi być szansą na lepsze życie, musi być szansą na lepszą Polskę. Bo ja mam wrażenie, że teraz w tym naszym polskim domu jest bardzo duża duchota i stęchlizna, a my wiemy, jak przewietrzyć i odbudować to, co się w tym domu dzieje. Musimy tylko trochę posprzątać, odkryć to, co jest ukryte pod dywanami, posklejać to, co połamane i zniszczone, wprowadzić trochę nowoczesnego sprzętu, a co najważniejsze – spróbować rozładować to napięcie, tę agresję, tę niechęć ludzi do siebie. Musimy sprawić, żebyśmy mogli znowu oddychać, żeby ludzie mogli oddychać, żebyśmy dobrze czuli się w Polsce. Każdy, bez wyjątku. Żebyśmy wiedzieli, że to jest nasze miejsce i że możemy żyć tak, jak chcemy.

Ale żeby to zrobić nie możemy się oglądać za siebie, nie możemy mówić „co by było gdyby”, rozpatrywać różne sytuacje. Musimy myśleć o przyszłości. Musimy myśleć o tym, co przed nami, musimy wyznaczać sobie cele i plany, ale jednego nie możemy robić – nie możemy się odwracać i nie możemy się cofać, nawet o pół kroku w tył. Dla nas ważne powinno być tylko to, co jest dzisiaj i jutro. I to jest nasze zadanie i nasz cel.

Przed nami kolejne wybory – wybory prezydenckie. I to są naprawdę bardzo ważne wybory. Nie dlatego, kto wygra te wybory, bo to jest oczywiście ważne, ale czy my po tych wyborach będziemy jeszcze jedną wspólnotą, jednym społeczeństwem, czy Polacy jeszcze będą razem. To są bardzo ważne wybory i to jest naprawdę historyczny moment, bo od tego będzie zależało, co z naszym krajem będzie dalej.
Te wybory to ostatnia szansa, żeby zatrzymać ten podział, który postępuje z dnia na dzień i to musimy zrobić nie za dwa lata, za trzy lata czy za pięć. Musimy to zrobić teraz, bo potem nie będzie już co zbierać. Bo jeżeli to się stanie, to możemy zapomnieć o nas jako wspólnocie, o tym, jakimi jesteśmy ludźmi, jaka wspaniała jest Polska i co my jako obywatele możemy dać dobrego z siebie. To wszystko się rozsypie i to nie jest straszenie – to się może wydarzyć naprawdę. Dla mnie to jest bardzo wielkie wyzwanie. Ale ja wierzę i wiem co trzeba zrobić, żeby zatrzymać to zło i te złe procesy, które postępują w naszym kraju.

Odpowiedzią na nienawiść, łamanie prawa, nie może być odpłacanie pięknym za nadobne. Na kłamstwo, na pogardę, nie możemy tym odpowiadać. Musimy być inni, lepsi, mądrzejsi. I powiem Wam, kochani, że totalna opozycja teraz to nie jest dobre rozwiązanie. Ja nie zgadzam się na symetryzm, który teraz obowiązuje i nie zgadzam się także na to, że część ludzi łasi się do władzy. My musimy być odważni, mówić prawdę, być wyraziści. Jak wiecie, ja nie będę ani totalna, ani bojaźliwa. Tak, to prawda, ja chcę zmienić polską politykę. Chcę ją zmienić tak, żeby Polacy spojrzeli na nas bardziej życzliwym okiem, żeby rozumieli to, co my robimy. Bo ja już naprawdę mam dość walk kogutów i młodych panów, którzy ciągle zdenerwowani boją się o swoją przyszłość. Trzeba znaleźć równowagę. Do tej równowagi, potrzebna jest siła, odwaga, odpowiedzialność i doświadczenie. No i trochę kobiecego sprytu, odrobina. Dlatego, kochani, dzisiaj serdecznie zapraszam Was na 29 lutego do Warszawy na moją konwencję, zapraszam Was wszystkich! Zapraszam wszystkich, którym zależy na demokratycznej Polsce, którym zależy na wolności.

Małgorzata Kidawa-Błońska: „Nie będę ani totalna, ani bojaźliwa. Chcę zmienić polską politykę!”

8 lutego w Warszawie odbyła się Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej. Jednym z kluczowych momentów wydarzenia było przemówienie kandydatki na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Przeczytajcie pełen tekst wystąpienia wicemarszałek Sejmu!

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie!

Witam tę nową, silną Platformę! Witam wszystkich, którzy nas dzisiaj oglądają.

Jesteśmy po prawyborach, jesteśmy po wyborach szefa partii i właściwie wszystko jest już jasne! Musimy zabrać się do pracy, przed nami wielkie wyzwania, trudna praca, ale wiemy, jak to zrobić – z nową energią i w inny sposób. Jestem przekonana, że to wszystko nam się uda.

Chciałabym Was namówić, kochani, żebyśmy naprawdę przeprowadzili prawdziwą zmianę, prawdziwą zmianę naszego życia i tego, co się wokół nas zmienia. Mamy siłę, mamy energię, mamy doświadczenie, więc ta prawdziwa zmiana oczekiwana przez Polaków jest konieczna.

Pierwszy krok już za nami. Mamy nowe otwarcie, nowe pomysły, nową energię, przychodzą do nas nowi ludzie. Borys, ja tutaj liczę na Ciebie! I nie tylko ja tak sądzę, ale miliony ludzi w Polsce, którzy liczą na to, że my potrafimy zrobić nowe otwarcie, potrafimy zrobić tę prawdziwą zmianę. Bo Platforma musi być jak to świeże powietrze, które do nas dociera. Musi być szansą na lepsze życie, musi być szansą na lepszą Polskę. Bo ja mam wrażenie, że teraz w tym naszym polskim domu jest bardzo duża duchota i stęchlizna, a my wiemy, jak przewietrzyć i odbudować to, co się w tym domu dzieje. Musimy tylko trochę posprzątać, odkryć to, co jest ukryte pod dywanami, posklejać to, co połamane i zniszczone, wprowadzić trochę nowoczesnego sprzętu, a co najważniejsze – spróbować rozładować to napięcie, tę agresję, tę niechęć ludzi do siebie. Musimy sprawić, żebyśmy mogli znowu oddychać, żeby ludzie mogli oddychać, żebyśmy dobrze czuli się w Polsce. Każdy, bez wyjątku. Żebyśmy wiedzieli, że to jest nasze miejsce i że możemy żyć tak, jak chcemy.

Ale żeby to zrobić nie możemy się oglądać za siebie, nie możemy mówić „co by było gdyby”, rozpatrywać różne sytuacje. Musimy myśleć o przyszłości. Musimy myśleć o tym, co przed nami, musimy wyznaczać sobie cele i plany, ale jednego nie możemy robić – nie możemy się odwracać i nie możemy się cofać, nawet o pół kroku w tył. Dla nas ważne powinno być tylko to, co jest dzisiaj i jutro. I to jest nasze zadanie i nasz cel.

Przed nami kolejne wybory – wybory prezydenckie. I to są naprawdę bardzo ważne wybory. Nie dlatego, kto wygra te wybory, bo to jest oczywiście ważne, ale czy my po tych wyborach będziemy jeszcze jedną wspólnotą, jednym społeczeństwem, czy Polacy jeszcze będą razem. To są bardzo ważne wybory i to jest naprawdę historyczny moment, bo od tego będzie zależało, co z naszym krajem będzie dalej.
Te wybory to ostatnia szansa, żeby zatrzymać ten podział, który postępuje z dnia na dzień i to musimy zrobić nie za dwa lata, za trzy lata czy za pięć. Musimy to zrobić teraz, bo potem nie będzie już co zbierać. Bo jeżeli to się stanie, to możemy zapomnieć o nas jako wspólnocie, o tym, jakimi jesteśmy ludźmi, jaka wspaniała jest Polska i co my jako obywatele możemy dać dobrego z siebie. To wszystko się rozsypie i to nie jest straszenie – to się może wydarzyć naprawdę. Dla mnie to jest bardzo wielkie wyzwanie. Ale ja wierzę i wiem co trzeba zrobić, żeby zatrzymać to zło i te złe procesy, które postępują w naszym kraju.

Odpowiedzią na nienawiść, łamanie prawa, nie może być odpłacanie pięknym za nadobne. Na kłamstwo, na pogardę, nie możemy tym odpowiadać. Musimy być inni, lepsi, mądrzejsi. I powiem Wam, kochani, że totalna opozycja teraz to nie jest dobre rozwiązanie. Ja nie zgadzam się na symetryzm, który teraz obowiązuje i nie zgadzam się także na to, że część ludzi łasi się do władzy. My musimy być odważni, mówić prawdę, być wyraziści. Jak wiecie, ja nie będę ani totalna, ani bojaźliwa. Tak, to prawda, ja chcę zmienić polską politykę. Chcę ją zmienić tak, żeby Polacy spojrzeli na nas bardziej życzliwym okiem, żeby rozumieli to, co my robimy. Bo ja już naprawdę mam dość walk kogutów i młodych panów, którzy ciągle zdenerwowani boją się o swoją przyszłość. Trzeba znaleźć równowagę. Do tej równowagi, potrzebna jest siła, odwaga, odpowiedzialność i doświadczenie. No i trochę kobiecego sprytu, odrobina. Dlatego, kochani, dzisiaj serdecznie zapraszam Was na 29 lutego do Warszawy na moją konwencję, zapraszam Was wszystkich! Zapraszam wszystkich, którym zależy na demokratycznej Polsce, którym zależy na wolności.

Tylko uczciwe wybory